sobota, 9 kwietnia 2016

GREY SWEATER

Nadszedl ten czas kiedy doczekałam sie swojego pechowego dnia..  Jeśli Was kiedykolwiek takie coś dopadnie to współczuje z całego serca, bo nie fajnie jeśli z samego rana nic Wam sie nie udaje.. Ale  nie dawałam się do samego końca. Swojego pilota znalazłam po 30 minutach, Chciałam wycignąć swój rower - wyciągnełam(1000 rzeczy w tym czasie na mnie pospadało), ale juz gdy wyszłam na dwor zaczela robic sie mżawka TO NIC. Wsiadlam na rower (statyw na bagazniku, bo chcialam zrobic zdjęcia) a tu co?! Mam kapcia w rowerze, porażka. Na podwójnej lini, ale nie poddałam się, zdjęcia zrobiłam w domu :) !

https://www.instagram.com/dosieenka/ ZAPRASZAM